siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Młynarz patrzy, hen, daleko
Radby prawie skoczyć w tany.
W śpiewem ptaków ranek gwarny;
Czwórką wołów pracowitych,
Młynarz mąkę mełł bielutką
Fale zboża wietrzyk wzdyma,
Obrus śniegu, zimny, biały.
Człecze dobry, pracowity,
A wiadomo, że jutro nie będzie inaczej…
I z zachłanną radością mąci mu się głowa,
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Póty w nim się kołysze, aż się przeinacza.
Smutno mi, Boże!
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi