siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Pszenny kołacz na niedzielę.
Noc gwieździsta dookoła
O dziecinę dla swej chaty,
I do mamy nie przyleci.
Toć na śniegi mroźne grudnie!
Bo ci mówię w tej godzinie
Biegnie w niebo krzyż świątnicy.
Można niemi szlak wymościć...
A słowa się po niebie włóczą i łajdaczą —
Gdy ujmie niepochwytność w dwa przyległe słowa!
BógRad Boga między żuki wmodlić — do zielnika,
Artysta, Bóg, Kondycja ludzkaI po tym samym niebie — z tamtej ułud strony —
Póty w nim się kołysze, aż się przeinacza.
Smutno mi, Boże!
Zbój obłoczny, co z światem jest — wspak i na noże!