siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Pszenny kołacz na niedzielę.
I tak błaga i tak prosi
Przed obrazem kornie klęka,
Ile wiosną w łąkach kwiatów —
Skąd ten smutek i tęsknota?
Mija drugi w pracy Bożej, —
Gdzież tu wzgórek kryty śniegiem,
Wielkiem szczęściem błyszczą oczy,
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Słońce — w cebrze, dal — w szybie, świt — w studni, a zwłaszcza
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Płynąc po świecie.
Alem jest jako człowiek, co zazdrości