siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

I wybłyśnie na błękity,
Taką smaczną, choć zwyczajną.
Jakże pilnie się zwijają
Tam, gdzie widniał obrus śniegu,
Że nim jeden rok upłynie,
Czy dzień zwykły, czy to święto,
Mija drugi w pracy Bożej, —
Hojnie sypie dukatami,
Anieli twoi w niebie rozpostarli,
Chętnie łowi treść, w której łzy prawdziwe płoną, —
Ale przed Tobą głąb serca otworzę:
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Ciszę błękitu.
Smutno mi, Boże!
Zaroiło się w sadach od tęcz i zawieruch —
Na tęczę blasków, którą tak ogromnie