siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Że się trudził najgoręcej,
Podzwaniają w cichej chacie.
Można niemi szlak wymościć...
Ale w wierze niepożytej
Od kościoła w dzień niedzieli
Ani długo, ani krótko,
I pszenicą… Z tego zboża,
Patrz, młynarzu, jakże cudnie
Obłok, PtakI Bóg, wsparty wędrownie o srebrzystą krawędź
Uśmiecha się i pięścią grozi jednocześnie!
A słowa się po niebie włóczą i łajdaczą —
Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Żem nie znał prawie rodzinnego domu,
Obłoku, co się wzburzył skrzydłami, jak łabędź, —
Przy blaskach gromu,