siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Na szczyt wzgórza młynarz bieży
Gdybyż w domku życia kwiecie:
Każdy tydzień coś przyniesie.
Mógłby książę pozazdrościć!
Są na niebie dla nich chmurki:
Stanął kościół Marii Panny
Czy w robocie, czy w alkowie!
I duch w niebo mknie skrzydlaty.
Świetniejąc łachmanami — tym żwawszy, im golszy —
Artysta, Bóg, Kondycja ludzkaI po tym samym niebie — z tamtej ułud strony —
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Smutno mi, Boże!
A wiadomo, że jutro nie będzie inaczej…
A słowa się po niebie włóczą i łajdaczą —
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Gdy ujmie niepochwytność w dwa przyległe słowa!