siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Więc bogactwa młynarzowi
Nic dziwnego, że się łzami
A pod domkiem straż anioła
W prawdzie, w szczęściu, w łasce Bożej,
Podzwaniają w cichej chacie.
I tatusia nie uściśnie,
Ni im syna, ni im córki!
Wskroś radością wielką zdjęty,
Obłoku, co się wzburzył skrzydłami, jak łabędź, —
Ale kocha naprawdę tę — przeinaczoną…
Poeta, ŻonaŻona jego, żegnając swój los znakiem krzyża,
Obłok, PtakI Bóg, wsparty wędrownie o srebrzystą krawędź
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Chętnie łowi treść, w której łzy prawdziwe płoną, —
Chętnie łowi treść, w której łzy prawdziwe płoną, —
Jak wierzbę sponad rzeki porywał do tańca!