siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Ochrzcisz synka w tej świątyni.
I przyklęka oniemiały,
Czego człek się pracą dobił.
Młyn zapchany zawsze żytem
Uśmiechnięta młynarzowa
Cała w blaskach, gdyby zorza,
Skąd te w oczach srebrne łezki,
Od kościoła w dzień niedzieli
Żem nie znał prawie rodzinnego domu,
Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
W straż nieoddane kolumnowym czołom;
Słońce — w cebrze, dal — w szybie, świt — w studni, a zwłaszcza
Słońce — w cebrze, dal — w szybie, świt — w studni, a zwłaszcza
Uśmiecha się i pięścią grozi jednocześnie!
Smutno mi, Boże!