siłownia forum kulturystyczne pytel adrian wirtualne korepetycje
Złote myśli:

Toć na śniegi mroźne grudnie!
Taka piękna, taka młoda,
Od Warszawy ku Gdańskowi
I w dzień cisza na dom spada,
I duch w niebo mknie skrzydlaty.
Radby prawie skoczyć w tany.
Skąd ten smutek i tęsknota?
Sam pomaga, sam pilnuje,
Nie bez wróżb się uśmiecha do grabu i olszy, —
Jak wierzbę sponad rzeki porywał do tańca!
Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
— „Giniemy… Córki nasze — w nędzy i rozpaczy…
Ale kocha naprawdę tę — przeinaczoną…